IV Małopolski Piknik Lotniczy
Saturday, June 30th, 2007
Antabuse Online
Buy Erythromycin
Zyban Online
Buy Soma
Prednisone Online
Buy Lotrisone
Lipitor Online
Buy Lipitor
Erythromycin Online
Buy Coumadin

Dziś i jeszcze jutro przestrzeń powietrzną nad Nową Hutą zajmą maszyny latające przeróżnego typu. W związku z tym faktem byłem to wydarzenie sfotografować. Jakiś szerszy tekst znajdziecie w Serwisie tymczasem tutaj uchwycony, moim zdaniem, smaczek i krótka historyjka.
Otóż… pierwsze co zrobiłem po wejściu na teren lotniska to udałem się w poszukiwaniu jakiegoś sektora/biura prasowego. Pytając co poniektórych nadzorujących porządek w końcu trafiłem. Ale nie bez problemu. Okazało się bowiem, że za biuro prasowe robił lekko podstarzały Ford Fiesta z dumnie wydrukowaną i przyklejoną kartką formatu A4 na której widniał oczywiście napis “Biuro Prasowe”. Zaparkowano go też nie przypadkowo, bo jakby przeciwko prasie na kawałku terenu gdzie było największe błoto. Ostatecznie jednak udało się zdobyć akredytację i dostać na “zwyżkę” - czyli w tym przypadku pobliski pagór ziemny na którym ustawiła się cała gawiedź mniej lub bardziej związana z mediami. No i stali tak… papierosek, gadka szmatka … o leci! Rozmowy milkną. Słychać trzask migawek z częstotliwością przynajmniej 10/sek. Poleciał… i czekają na następnego.

Dziś i jeszcze jutro przestrzeń powietrzną nad Nową Hutą zajmą maszyny latające przeróżnego typu. W związku z tym faktem byłem to wydarzenie sfotografować. Jakiś szerszy tekst znajdziecie w Serwisie tymczasem tutaj uchwycony, moim zdaniem, smaczek i krótka historyjka.
Otóż… pierwsze co zrobiłem po wejściu na teren lotniska to udałem się w poszukiwaniu jakiegoś sektora/biura prasowego. Pytając co poniektórych nadzorujących porządek w końcu trafiłem. Ale nie bez problemu. Okazało się bowiem, że za biuro prasowe robił lekko podstarzały Ford Fiesta z dumnie wydrukowaną i przyklejoną kartką formatu A4 na której widniał oczywiście napis “Biuro Prasowe”. Zaparkowano go też nie przypadkowo, bo jakby przeciwko prasie na kawałku terenu gdzie było największe błoto. Ostatecznie jednak udało się zdobyć akredytację i dostać na “zwyżkę” - czyli w tym przypadku pobliski pagór ziemny na którym ustawiła się cała gawiedź mniej lub bardziej związana z mediami. No i stali tak… papierosek, gadka szmatka … o leci! Rozmowy milkną. Słychać trzask migawek z częstotliwością przynajmniej 10/sek. Poleciał… i czekają na następnego.
