10-lecie istnienia Warsztatów Terapii Zajęciowej
Wednesday, June 27th, 2007
Antabuse Online
Buy Erythromycin
Zyban Online
Buy Soma
Prednisone Online
Buy Lotrisone
Lipitor Online
Buy Lipitor
Erythromycin Online
Buy Coumadin

26 czerwca miały miejsce obchody 10-lecia istnienia Warsztatów Terapii Zajęciowej, których placówkę mamy u nas w Nowej Hucie na os. Dywizjonu 303, przy parafii Św. Brata Alberta. Nie będę opisywał działalności warsztatów - obszerne teksty można było znaleźć w ostatnich wydaniach Głosu. Obchody rozpoczęły się mszą. Jako, że jednym ze współzałożycieli fundacji jest ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, to właśnie on ją koncelebrował. W trakcie trwania obchodów przeprowadziłem rozmowy z wieloma jej uczestnikami. Uświadomiono mi wówczas jedną rzecz - nie jest to zatem moje spostrzeżenie, które pozwolę sobie przytoczyć. Podczas mszy nie było żadnego innego kapłana (a ponoć byli takowi zaproszeni). Nie było nikogo przy komunii oprócz oczywiście samych uczęszczających na warsztaty. W zasadzie, pomimo tego, że, jak się dowiedziałem, o imprezie zostały powiadomione różne media, nikt nie przyjechał, nikt nie zrobił relacji. Dziwne ? A może niewygodne? Nie wiem. Pozostawiam do własnej refleksji.
P.S. Jest to oczywiście przytoczona wypowiedź jednej ze stron, która utkwiła mi w pamięci.

26 czerwca miały miejsce obchody 10-lecia istnienia Warsztatów Terapii Zajęciowej, których placówkę mamy u nas w Nowej Hucie na os. Dywizjonu 303, przy parafii Św. Brata Alberta. Nie będę opisywał działalności warsztatów - obszerne teksty można było znaleźć w ostatnich wydaniach Głosu. Obchody rozpoczęły się mszą. Jako, że jednym ze współzałożycieli fundacji jest ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, to właśnie on ją koncelebrował. W trakcie trwania obchodów przeprowadziłem rozmowy z wieloma jej uczestnikami. Uświadomiono mi wówczas jedną rzecz - nie jest to zatem moje spostrzeżenie, które pozwolę sobie przytoczyć. Podczas mszy nie było żadnego innego kapłana (a ponoć byli takowi zaproszeni). Nie było nikogo przy komunii oprócz oczywiście samych uczęszczających na warsztaty. W zasadzie, pomimo tego, że, jak się dowiedziałem, o imprezie zostały powiadomione różne media, nikt nie przyjechał, nikt nie zrobił relacji. Dziwne ? A może niewygodne? Nie wiem. Pozostawiam do własnej refleksji.
P.S. Jest to oczywiście przytoczona wypowiedź jednej ze stron, która utkwiła mi w pamięci.
